Witam w marcu ❤️ dawno mnie tu nie było , ale jakoś na bloga zawsze brakło mi czasu.
Zmian u mnie niewiele, staram się nie poddawać i działać w wyznaczonych sobie celach ale niestety w marcu osiadłam na laurach. Odpuściłam prawie wszystkie plany. Wczoraj jednak coś mnie tchnęło i postanowiłam że wracam. Co jakiś czas będę tu publikować moje osiągnięcia na dany dzień, tydzień, miesiąc.
Dzisiejszy dzień gdyby nie pewny incydent należałby do bardzo udanych. W pracy spokojnie, na linii tak jak lubię. Po pracy zakuoy spożywcze z koleżanką. Kupiłam m.in miód spadziowy, więc pierwszy raz go posmakuję. Mój czat podpowiedział mi że to jeden z leoszych miodów i pomaga na anemię, życie w stresie no i ma wiele witamin.
Po przyjściu do domu zadbałam o swoje stopy, zrobiłam im małą kąpiel i wysmarowałam kremem. Zmyłam też dokładnie makijaż, przemyłam twarz tonikiem i wymasowałam twarz lodem. I powiem Wam że dobrze mi to zrobiło dla cery. Wydawała się już mniej zmęczona. Pod oczy nałożyłam krem z retinolem. Po raz pierwszy zainwesrowałam w kosmety, bo kosztował mnie prawie 25 funtów. Na efekty jednak muszę poczekać.
Zjadłam też dobry obiadeķ czyli makaron z brokułem, szynką i sosem jogurtowo-musztardowym. Wypiłam też zieloną herbatę. Jedynie na co jestem zła, to to że znów uległam pokusie jedzenia wszystko co słodkie.
Planuǰę jeszcze parę stron z książką i pyszną kolację.
Do zobaczenia niedługo.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz